Wchodzi kościelny do kościoła

Wchodzi kościelny do kościoła na godzinę przed sumą i widzi jakąś kobiecinę klęczącą przed figurką i się modli.
Przygotowawszy kościół do mszy poszedł do zakrystii. Po mszy pogasił świece i wychodzi, ale widzi, że ta kobiecina nadal się modli.
Podchodzi do niej i się pyta:
- A co Wy tu starowinko tak długo się modlicie?
- Zgrzeszyłam, bo ja strasznie klnę i ksiądz kazał mi zmówić 50 zdrowasiek do św. Piotra.
- Ale to jest figurka św. Antoniego ....
- No żesz kurwa mać. Czterdzieści siedem zdrowasiek psu w dupę i poszło się jebać !!!

Do Kowalskiego przyjechała teściowa

Do Kowalskiego przyjechała teściowa.
- Otwieraj Ty łobuzie.Wiem, że jesteś w domu, bo Twoje adidasy stoją przed drzwiami.
- Niech się mama tak nie wymądrza. Poszedłem w sandałach.

Adwokat do klienta

Adwokat do klienta:
- Mam dla pana zła i dobrą wiadomość. Analiza DNA wykazała, że na miejscu zbrodni znaleziono pańską krew.
- Oj, to źle... a... ta dobra?
- Cholesterol i cukier w normie.

Wściekła żona wita w drzwiach męża

Wściekła żona wita w drzwiach męża uwalanego szminką , cuchnącego alkoholem:
- Mam nadzieję, że masz jakiś dobry powód by zjawiać się w takim stanie o szóstej nad ranem?!
- No śniadanie, ma się rozumieć...

Mamo! mamo!

Mamo! mamo!
- woła Wojtuś z podwórka.
Mama wychyla się z okna i pyta:
- co?
- nic mamusiu, Kubuś nie wierzył mi że masz zeza.

Mały pies bacy

- Baco, macie takiego małego pieska i wieszacie na furtce napis "UWAGA PIES"?
- A bo mi go już 3 razy zdeptali...

Mąż do żony

Mąż do żony:
- Czemu ty taka tępa jesteś? Nie mogę już tego znieść! Nawet suwakiem logarytmicznym nie umiesz się posługiwać! Albo się nauczysz, albo wypierdalaj!!!
Następnego dnia mąż wraca z pracy, a żona wita go w korytarzu z suwakiem logarytmicznym w dłoni:
- Twój członek ma 16 centymetrów długości. Moja pochwa ma 18 centymetrów głębokości. Jesteśmy małżeństwem od ośmiu lat, więc całkowita suma niedoruchania wynosi 42 kilometry i 345 metrów. Albo doruchasz, albo wypierdalaj!!!

Dzień dobry, jestem ankieterem OBOP

- Dzień dobry, jestem ankieterem OBOP. Czy mogę zadać krótkie pytanie?
- Tak.
- Jest pan Żydem?
- Nie, nie jestem.
- Na pewno nie jest pan Żydem?
- Nie!
- Moim zdaniem pan jest.
- Ku*wa, nie jestem!
- Ja zapiszę, że jest pan Żydem...
- A zaj*bać ci w ryja?!
- No dobrze, jednak pan nie jest. To teraz drugie pytanie...
- Jakie?
- Czy pańscy rodzice są Żydami?

Doktorze...

- Doktorze, a czy w czasie operacji nie umrę?
- No co pan! Wie pan, jaki za to ochrzan zbieramy?!

Zestaw porażkowy